Nasze Stowarzyszenie postanowiło nawiązać współpracę z Hufcem Puławy Związku Harcerstwa Polskiego. Ma to związek z dawnym istnieniem Harcerskiego Klubu Łączności SP8ZKG pod egidą Hufca, którego prowadzącymi byli: Włodek SP8BJU i Zbyszek SP8JUS. Chcielibyśmy niejako powrócić do dawnych „korzeni” i w ramach Stowarzyszenia współpracować z Hufcem.
Od prawie roku, Skarbnik Stowarzyszenia Tomek SP8TPS kontaktował się z Hufcem w celu nakreślenia możliwości współpracy – ówcześnie jeszcze nieformalnej Puławskiej Grupy Krótkofalowców. Udało się nawiązać kontakt z samą Komendantką Hufca. Efektem tego kontaktu było zaproszenie przedstawicieli naszego Zarządu – Piotra SP8X, Janusza SQ8V i Tomka SP8TPS – na spotkanie w siedzibie Hufca w dniu 12 maja 2025 r. Na spotkaniu byli obecni: Komendantka, Zastępczyni Komendantki oraz Skarbnik Hufca.
Wstępnie ustaliliśmy, że Hufiec jest jak najbardziej zainteresowany taką współpracą. Wyjaśniliśmy im też ogólnie na czym w ogóle polega nasze hobby i w jaki sposób łączy się ono z harcerstwem. Kadrze spodobała się możliwość przeprowadzenia gry terenowej – „łowów na lisa”, czyli tzw. radioorientacji sportowej. Jednak długofalowa współpraca wymagałaby wcześniejszego planowania jakichkolwiek działań, ponieważ Hufiec planuje swoje działania na rok szkolny i potem zazwyczaj nie ma już wprowadzanych modyfikacji tego planu.
Planujemy prezentować krótkofalarstwo również na biwakach i zbiórkach drużyn, włączać się w niektóre ich akcje terenowe, w trakcie których moglibyśmy robić wspólnie, np. aktywacje obszarów w różnych programach dyplomowych. Zaproponowano nam też możliwość prezentacji krótkofalarstwa na obozie harcerskim. Tutaj szczególnie zainteresowanym takim tematem był Tomek SP8TPS – z racji wieku najbardziej zbliżony do młodzieży, szczególnie do Kadry Hufca. A więc oddajmy teraz część relacji samemu prowadzącemu te szczególne zajęcia.
W dniach 2-14 sierpnia 2025 r. Hufiec organizował obóz harcerski na terenie Ośrodka Kolonijnego „Słoneczna Republika” warszawskiego Hufca ZHP Praga-Południe w miejscowości Ocypel, loc. JO93DT. Umówiłem się z Komendantką oraz osobą odpowiedzialną za program obozu, że mogę któregoś dnia przedstawić krótkofalarstwo. Zaproponowano mi dzień 7 sierpnia 2025 r. z podziałem na dwie grupy po 3 godziny.
Z racji pewnych ograniczeń dotyczących przyjmowania gości w obozie, postanowiłem spędzić urlop w ośrodku położonym niedaleko bazy obozowej. Całkiem ciekawa miejscowość położona nad jeziorem Ocypel . Już to dało pewne „sukcesy” – udało mi się z anteny „samoróbki” 5/8 lambda na pasmo 2m nawiązać łączność z oddalonym o ok. 25 km Starogardem Gdańskim, z trzema krótkofalowcami: Zbyszkiem SP2WDV, Stefanem SP2WDP i Darkiem SP2WDO. Mają oni również tam swój klub – SP2KFD. Pomimo niezbyt sprzyjającego terenu (lasy), łączność udała się z całkiem dobrymi raportami i to nawet na moją korzyść, choć finalnie nadawałem z mocą 5W. Niestety za bardzo z okolicznych przemienników nie dało się korzystać i nie dostałem się do żadnego z nich. Nie miałem tu za bardzo warunków na KF.
Przejdźmy jednak do właściwego wydarzenia. Dzień wcześniej rozstawiliśmy sprzęt i odbyły się pierwsze testy. Dziękuję Zbyszkowi SP8JUS za próbną łączność na paśmie 80m, która oczywiście trafiła na jego „konto” w ramach akcji dyplomowej Łączności Obozowe ze znaku SP8TPS/2. We właściwym dniu również przeprowadziłem tuż przed zajęciami test ze Zbyszkiem, który zaowocował jeszcze dwiema łącznościami, również zalogowanymi do dyplomu – nie chciałem już mieć pile-up’u przed samymi zajęciami, więc poprosiłem o poczekanie na SN0LPU i harcerzy.
Plan zajęć obejmował: wprowadzenie teoretyczne (czym jest to hobby, co jest w nim wyjątkowego i jak można zostać krótkofalowcem), pokaz sprzętu – anten oraz transceiverów różnego typu, prowadzenie łączności ze znaku SN0LPU przez harcerzy wraz z rozdawaniem punktów do Łączności Obozowych, a na koniec pewna niespodzianka – „łowy na lisa”.
Do „łowów na lisa” udało mi się pozyskać sprzęt od Piotra SP8QEP z Dęblina, który posiada ex-LOK-owskie urządzenia w postaci nadajników oraz odbiorników. Urządzenia te pracują na pasmach 2m i 80m. Zbudowałem również swój nadajnik na pasmo 2m o bardzo niskiej mocy, który działa dzięki nowoczesnym układom cyfrowym, w tym mikrokontrolerowi. Sam opracowałem firmware dla tego procesora.
Przed południem przyszła kolej na pierwszą grupę – głównie starszych harcerzy z najstarszych klas szkoły podstawowej oraz uczniów szkół ponadpodstawowych. Tutaj już na wstępie okazało się, że jeden z harcerzy chciał kiedyś przystąpić do egzaminu w UKE, ale nie do końca wiedział co i jak. Otrzymał zapewnienie, że my będziemy dalej z Hufcem współpracować, więc będzie miał szansę.
Podczas łączności zaskoczyła mnie jedna sytuacja – bardziej zainteresowane były dziewczyny, choć krótkofalarstwo jest ogólnie uważane za raczej męskie hobby. Udało się na paśmie 40m rozdać punkty dla 16 stacji, choć propagacja nie była zbyt dobra. Trafiła się nawet stacja z Rumunii – operatorka poradziła sobie znakomicie z łącznością w języku angielskim. Wszystko oczywiście było pod moim nadzorem.
Potem przyszedł czas na „łowy na lisa” – do dyspozycji były dwa nadajniki na pasmo 2m (w tym mój) oraz jeden na 80m, a także trzy odbiorniki na pasmo 80m i jeden na pasmo 2m. Harcerze podzielili się na grupy i na wstępie mieliśmy małą niespodziankę – nie było słychać nadajnika na pasmo 80m. Okazało się, że w docelowej lokalizacji go nie było. Po chwilowym śledztwie udało się urządzenie odzyskać i można było kontynuować zajęcia. Harcerze odnaleźli urządzenia.
Po obiedzie przyszedł czas na nieco młodszych harcerzy oraz zuchów. W trakcie prezentacji mogli sobie pooglądać Baofenga UV-5R. Tutaj niestety zaskoczyła nas kiepska propagacja na pasmach KF – udało się przeprowadzić zaledwie po dwie łączności na pasmach 40m i 80m – zalogowane do Łączności Obozowych. Wspomogliśmy się więc pasmem UKF 2m i tutaj Stefan SP2WDP był dostępny akurat na paśmie, więc kilku harcerzy mogło z nim porozmawiać, ale tych łączności niestety nie mogliśmy już logować do akcji dyplomowej – dopuszczone są tylko pasma KF. Zrobiliśmy też małą prezentację z działania radiotelefonu ręcznego – harcerz mógł porozmawiać z innym, który korzystał ze znaku HF90MOST.
Jednak największą frajdę przyniosły „łowy na lisa”, które tym razem – z powodu pewnych problemów z działaniem odbiornika na pasmo 2m – przeprowadziliśmy z użyciem trzech urządzeń odbiorczych na pasmo 80m i jednego nadajnika. Jedna z zuchenek okazała się bardzo wrażliwa na kwestię krzywdzenia zwierząt – prawie płaczliwym głosem powiedziała do mnie, że nie chce łowić lisa, bo nie chce krzywdzić zwierzątek. Wyjaśniliśmy jej z Kadrą, że to tylko taka nazwa, a „lis” jest sztuczny. Potem sama chętnie szukała urządzenia. Tutaj harcerze i zuchy również znaleźli ukryty w drzewach nadajnik.
Po zakończeniu zajęć sprzęt został rozmontowany. Miałem okazję porozmawiać z harcerzami już po zajęciach i byli zadowoleni z tego typu zajęć oraz oczywiście chcieliby więcej takich akcji. Szkoda oczywiście, że propagacja nam tu trochę nie dopisała oraz były to tylko trzy godziny na grupę. Obserwacje Kadry wskazały, że bardziej zainteresowani byliby harcerze niż zuchy – im należałoby poświęcić raczej całkiem oddzielne zajęcia. Harcerze też mają pewne doświadczenia z radiem – niektórzy na obozie używali urządzeń PMR 446 MHz, choć nasze urządzenia są oczywiście lepsze.
W przyszłości planowałbym udać się na obóz na dłużej – może nawet na cały – i wtedy rozdawać codziennie punkty w akcji dyplomowej Łączności Obozowe. Każdy może w niej zostać stacją przydzielającą punkty – trzeba oczywiście spełnić główny warunek, czyli nadawanie z obozu oraz wysłać logi do organizatora, którym jest Harcerski Klub Łączności SP9ZHC. W najbliższym czasie planuję też prezentację krótkofalarstwa zupełnie innej grupie złożonej z osób w różnym wieku, w tym dzieci i młodzieży, w której jestem liderem, choć to już będą zajęcia poza Stowarzyszeniem.
W Ocyplu miałem też okazję poznać Henryka SP2BAS z Tczewa, który ma w tej miejscowości swój domek letniskowy. Znajduje się on tuż obok ośrodka, w którym mieszkałem i widać było bardzo charakterystyczną antenę typu Delta ustawioną w pionie. Zaprosił mnie do siebie i pokazał wyposażenie stacji. Lubi dużo konstruować szczególnie anten różnego typu.
Użyty sprzęt:
- Anteny – dipol trzypasmowy 80m/40m/20m oraz antena 5/8 lambda na pasmo 2m
- Radiotelefony ręczne UKF – Baofeng UV-5R i Yaesu FT-70DE
- Radiotelefon mobilny UKF – Icom IC-2730E
- Radiotelefon stacjonarny KF – Icom IC-7300
- Laptop – połączony przez USB z IC-7300
- Cyfrowy nadajnik ARDF – mojego projektu na pasmo 2m z modulacją FM
- Dwa nadajniki ARDF – dwupasmowe produkcji prawdopodobnie WZŁ Czernica lub LOK (brak oznaczeń)
- „Pikacz” ARDF – dwupasmowy prawdopodobnie produkcji WZŁ Czernica (brak oznaczeń)
- Odbiornik ARDF Rx-2 – na pasmo 2m zespolony z Yagi 3-el. produkcji LOK
- Dwa odbiorniki ARDF Rx-10 – na pasmo 80m produkcji WZŁ Czernica
- Odbiornik ARDF Ałtaj-3.5 – na pasmo 80m produkcji radzieckiej
Podziękowania:
- phm. Magdalena Białota, Komendantka Hufca ZHP Puławy – za umożliwienie przeprowadzenia zajęć na obozie
- pwd. Elżbieta Serewiś – osoba odpowiedzialna za program obozu
- Harcerze i zuchy – uczestnicy zajęć
- Mój Tata, Janusz – za pomoc w organizacji, w tym przygotowania sprzętu oraz współpracę podczas „łowów na lisa” i fotorelację
- Piotr SP8QEP – użyczenie sprzętu do „łowów na lisa”
- Zbyszek SP8JUS – pomoc w testach działania sprzętu
- Krótkofalowcy uczestniczący w łącznościach z harcerzami – za wspólną zabawę
opr. Tomasz Sajnóg SP8TPS













